Przejdź do treści
Aktualnie24

Zwolnienia w Stellantis Tychy. Solidarność wchodzi w spór zbiorowy o dobrowolne odejścia

Zakładowa Solidarność w fabryce Stellantis w Tychach wszczęła spór zbiorowy dotyczący negocjacji zwolnień grupowych. Związek domaga się programu dobrowolnych odejść i twierdzi, że w projekcie porozumienia go nie ma.

Zwolnienia w Stellantis Tychy. Solidarność wchodzi w spór zbiorowy o dobrowolne odejścia

Zdjęcie: Picsel

Co ogłosiła Solidarność i czego dotyczy spór

Zakładowa Solidarność w tyskiej fabryce Stellantis poinformowała o wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą. Powód to sposób prowadzenia negocjacji dotyczących zwolnień grupowych oraz brak – zdaniem związku – realnych ustaleń w sprawie programu dobrowolnych odejść, który miał być elementem restrukturyzacji.

Skala planowanych zwolnień i harmonogram rozmów

Likwidacja trzeciej zmiany produkcyjnej została zapowiedziana 12 stycznia. Według informacji przekazywanych przez stronę społeczną, pracę ma stracić około siedemset czterdzieści osób: około sto czterdzieści na umowach na czas nieokreślony, około trzysta na umowach na czas określony oraz około trzysta osób z agencji pracy.
Negocjacje w spółce ruszyły 14 stycznia. Związek przypomina, że przepisy przewidują na uzgodnienie warunków zwolnień dwadzieścia dni od ogłoszenia zamiaru zwolnień grupowych, co w tym przypadku oznacza termin do 2 lutego. Zapowiedziano codzienne spotkania w tym okresie.

O co walczą związkowcy: program dobrowolnych odejść i kryteria

Przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Maślanka wskazywał, że w przekazanym przez pracodawcę projekcie porozumienia nie ma zapisów o programie dobrowolnych odejść, mimo wcześniejszych deklaracji w tym kierunku. Związek podnosi też zastrzeżenia dotyczące informacji przekazywanych Europejskiej Radzie Zakładowej oraz zasad doboru osób do zwolnień i kalkulacji odpraw.
Według strony społecznej program dobrowolnych odejść w Tychach mógłby objąć do trzystu dwudziestu osób. Związek postuluje też dodatkowe zabezpieczenia, aby zwolnienia nie obejmowały m.in. osób samotnie wychowujących dzieci, mających co najmniej troje dzieci lub poszkodowanych w wypadkach w pracy.

Co dalej i jakie mogą być skutki dla regionu

Stellantis nie komentował dotąd przebiegu negocjacji, podkreślając wcześniej, że szczegóły procesu mają być ustalane ze związkami. Solidarność ocenia, że skutki mogą wykraczać poza sam zakład, bo fabryka współpracuje z pięćdziesięcioma ośmioma firmami kooperującymi.

Artykuł przygotowany przez Aktualnie24.

← Powrót do strony głównej